Keynote speech „Freedom to provide services and labour mobility: some legal issues” profesora Herwiga Verschuerena otworzył jedną z najbardziej inspirujących i intelektualnie wymagających dyskusji Europejskiego Kongresu Mobilności Pracy, poświęconą „szarym strefom” prawa UE — miejscu, w którym kończą się regulacje, a zaczyna orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Sesja III ELMC 2026, moderowana przez Marka Benio, dotyczyła niepewności prawnej związanej z delegowaniem pracowników, migracją oraz dostępem do rynków pracy, szczególnie w odniesieniu do obywateli państw trzecich.
Dyskusja pokazała, że same nieostre granice pomiędzy delegowaniem a migracją, czasowością a stałym prowadzeniem działalności czy zatrudnieniem w jednym i wielu państwach mogą stawać się realną barierą dla swobody świadczenia usług na jednolitym rynku UE.
Sabina Kubiciel-Lodzińska przedstawiła przykład obywateli Ukrainy w Polsce, wskazując na wyraźne przejście od migracji wymuszonej wojną do długoterminowej migracji zarobkowej. Mimo wysokiego poziomu zatrudnienia obywateli Ukrainy nadal widoczne jest znaczące niedopasowanie kompetencji, a bariera językowa pozostaje jednym z kluczowych wyzwań. W trakcie dyskusji zwrócono również uwagę, że pracodawcy często wolniej niż sami pracownicy adaptują się do zmieniającej się rzeczywistości.
Poruszono również temat sektorów pozostających na marginesie debaty publicznej i procesów legislacyjnych. Kamil Matuszczyk wskazał, że opieka domowa nadal funkcjonuje jako swoista „strefa tabu”, pozbawiona skutecznej reprezentacji, w przeciwieństwie do rolnictwa, które dysponuje znacznie silniejszym zapleczem organizacyjnym. W efekcie istotne potrzeby społeczne są często zaspokajane w sposób nieformalny i bez kosztów dla państwa.
Michał Kacprzyk zakwestionował jeden z najbardziej trwałych stereotypów dotyczących mobilności pracy — przekonanie, że cudzoziemcy „zabierają miejsca pracy”. Odwołując się do doświadczeń związanych z Brexitem wskazał, że próby uproszczenia dostępu do rynku pracy bardzo często prowadzą do efektu odwrotnego: większej złożoności, większej liczby ograniczeń i mniejszej dostępności rynku. Podobne tendencje, jak zauważył, coraz częściej widoczne są również w Polsce.
Marco Rocca skoncentrował się na szerszych kompromisach prawnych i politycznych obecnych w tym obszarze prawa UE: – jasność przepisów kontra elastyczność – regulacje kontra orzecznictwo – ograniczenia krajowe kontra koordynacja na poziomie UE
Dyskusja pokazała, że zbyt sztywne regulacje mogą utrudniać świadczenie usług, podczas gdy nadmierna uznaniowość grozi dalszą fragmentacją jednolitego rynku. Nawet pozornie proste rozwiązania — takie jak sztywne progi definiujące „tymczasowość” — rodzą pytania o to, czy rzeczywiście wspierają swobodny przepływ usług, czy raczej go ograniczają.
Jedno pytanie powracało przez całą dyskusję: czy rzeczywiście chcemy systemu całkowicie pozbawionego „szarych stref” — czy może są one paradoksalnie niezbędnym warunkiem funkcjonowania jednolitego rynku?