01 lipca, 2016

Nie będzie podwyższania kwoty, od której ZUS nalicza składkę za pracownika delegowanego!

W ostatnich dniach pojawiła się informacja o projekcie rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Jest to konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października 2015 roku.  Projekt ten jest reakcją MRPiPS na wspomniany wyrok TK z dnia 28 października 2015 r. (SK 9/14), w którym Trybunał orzekł, że §2 ust1. 1 pkt. 16 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dn. 18 grudnia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (Dz. U. z 2015 r., poz. 2236), w zakresie w jakim dotyczy pracowników zatrudnionych za granicą u polskich pracodawców, uzyskujących przychody w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych niższe niż przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej jest niezgodny z Konstytucją RP. TK wyznaczył czas do 5 listopada 2016 r. na zmianę niekonstytucyjnego przepisu. W praktyce, dotychczasowy przepis oznaczał, iż pracodawca był zobowiązany do odprowadzania składek od kwoty w niektórych przypadkach wyższej, niż ta, którą pracownik faktycznie zarobił. Na ten temat Stefan Schwarz wypowiedział się w Dzienniku Gazecie Prawnej: "Niestety organ rentowy domagał się wyższych składek, czyli od przeciętnego wynagrodzenia (ok. 4 tys. zł), mimo że pracownik delegowany nawet nie osiągał takiego przychodu. Niektóre ze spraw kończyły się w sądach i były rozstrzygane na niekorzyść firm, które potem musiały płacić zaległe należności."  Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zaproponowało rozwiązanie, dzięki któremu w przypadku, jeżeli przychód pracownika jest niższy, niż przeciętne wynagrodzenie, wówczas podstawę naliczania składek będzie stanowiła kwota faktycznie uzyskanego przychodu. Nie był to jedyny możliwy sposób implementacji wyroku Trybunału: "To bardzo dobre rozwiązanie. Resort przy okazji tego przepisu mógł bowiem wprowadzić jeszcze inny mechanizm naliczania składek, który nie byłby korzystny. Jednak tego nie zrobił i wprost zastosował się do wyroku TK. To pokazuje jego dobrą wolę" - komentuje Stefan Schwarz. W praktyce wyrok oznacza, że pracodawcy, którzy byli zobowiązani do płacenia zawyżonych składek, mogą teraz domagać się rekompensat od ZUS. Problematyczna była również kwestia praktyki organu, którego niektóre oddziały, nie zważając na wyrok Trybunału stwierdzający jego niekonstytucyjność, nadal go stosowały. Teraz tym firmom przysługuje prawo do żądania od ZUS zwrotu niesłusznie pobranych pieniędzy wraz z odsetkami.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ